Boxmet Piskorzów -Iskra Witków Śląski 1:0 (0:0)

Boxmet Piskorzów -Iskra Witków Śląski 1:0 (0:0)

Kolejny spotkania o mistrzostwo klasy A za nami. Tym razem rywalem była drużyna z Witkowa. Tego dnia nasza drużyna wystąpiła w składzie. Majewski, Szewczyk, Pokorski, Wojtysiak, Janiczek, Kopaczyński, Dylewski, Iwachów, Bartek Listwan, Ślepecki, Kuba Listwan

Tego dnia goście docierają do Piskorzowa tylko w 10. To oznaczyło że to nasza drużyna będzie prowadziła grę i tak faktycznie jest. Jesteśmy ciągle w posiadaniu piłki jednak nie potrafimy stwarzać sobie sytuacji. W naszym zespole zabrakło dwóch zawodników i ustawienie było inne ale nie przeszkadzało to nam w prowadzeniu gry.Pierwsza groźna sytuacja zaczyna się na lewej stronie szybka wymiana podań pomiędzy Bartkiem, Ślepeckim i Janiczkiem powoduje że Bartek wbiega w pole karne dośrodkowuje płasko jednak nikt nie zamyka tej akcji. Z każdą minutą coraz bardziej atakujemy kolejne szanse nie wykorzystują Kopaczyński, Bartek Listwan. Nasi rywale bronią się bardzo mądrze i groźnie kontratakują. Pomimo 5 dobrych sytuacji do przerwy utrzymuje się wynik bezbramkowy. Po przerwie obraz gry nie ulega zmianie nasi atakują a gracze z Witkowa ograniczają się do kontr. W końcu przychodzi kluczowy moment nasi mają rzut rożny krótkie rozegranie i Kuba Listwan dośrodkowuje na głowę Kamila Szewczyka a ten umieszcza piłkę w siatce. Po tej bramce nasza drużyna niepotrzebnie dostosowuje się do poziomu gry Iskry. Przepychanki kłótnie to wszystko powoduje że goście mają swoje szanse jednak szczęśliwie ich nie wykorzystuje. Nasi w ostatnich 10 minutach mają jeszcze 2 stu procentowe szanse jednak Piszczek i Ślepecki nie potrafią pokonać bramkarza rywali. Końcowy wynik 1:0 i kolejne 3 punkty zostają w Piskorzowie. Szkoda że niektórzy starsi zawodnicy Iskry nie potrafią przegrywać i nie potrafili nawet po skończonym meczu podać ręki. Zostawię to bez komentarza.

Kolejny mecz w którym pokazujemy serce do gry i pomimo tego że goście bronili się w 10  i nie wykorzystaliśmy wielu sytuacji to i tak odnosimy zwycięstwo. W tym meczu należy pochwalić całą drużynę ale w szczególności na słowa pochwały zasłużył Kamil Szewczyk. Pewny w obronie i znowu w decydującym momencie można na niego liczyć. 

Relacja zdjęciowa Marcin Łubkowski - Dziękujemy!!!

Powiązana galeria:
zamknij reklamę

Komentarze

Dodaj komentarz
do góry więcej wersja klasyczna
Wiadomości (utwórz nową)
Brak nieprzeczytanych wiadomości